Translate - Tłumacz

poniedziałek, 15 października 2012

Trzy Filary Zen z przedmową Sensei

Już można zakupić u nas w Ośrodku Warszawskim lub przez sprzedaż wysyłkową  ponowne wydanie "Trzy Filary Zen" Rosiego Philipa Kapleau z przedmową Sensei Sunyi Kjolhede!!! Cena 36 zł, wydawnictwo Galaktyka

Książka zawiera w sobie także posłowie Bodhina Kjolhede (aktualny opat Rochester Zen Center - brat Sensei Sunyi) oraz nowe zdjęcia.

Zamówienia na adres: buddyzmzen@gmail.com, zasady sprzedaży wysyłkowej >>>


DODATKOWY PREZENT Osoby, które zamówią rezerwację mailowo już teraz u nas książkę Roshiego , dostaną w prezencie niewydanego jeszcze kolejnego numeru naszej gazetki zen "Trzy Skarby" w formacie pdf.

PRZEDMOWA SENSEI SUNYI DO POLSKIEGO WYDANIA TRZY FILARY ZEN

Kiedy jesienią 1969 roku wpadły mi w ręce „Trzy filary zen”, nie zdawałam sobie jeszcze sprawy, że właśnie ta książka całkowicie zrewolucjonizuje moje życie. Nie sposób było wtedy przewidzieć, że dwa miesiące później trafię dzięki niej na warsztat wprowadzający w Rochester w stanie Nowy Jork, gdzie poznam swojego przyszłego nauczyciela. Wydarzenie to zainspirowało mnie później do przeprowadzki do tego dużego, szarego miasta i zainicjowało trwający do dziś romans z drogą zen.

Nie ja jedna weszłam w taki sposób na tę drogę. Niezliczone rzesze innych poszukiwaczy od lat odczuwają głęboki wpływ zawartych w tej książce nauk. Któregoś roku szereg nauczycieli zen drugiego pokolenia przyjechało do ośrodka zen w Rochester na doroczne spotkanie Stowarzyszenia Amerykańskich Nauczycieli Zen (AZTA). Wielu z nich opowiadało wtedy o kluczowej roli, jaką odegrały „Trzy filary zen” w zainspirowaniu ich do podjęcia praktyki zen. Korzystając z okazji, po kolei osobiście dziękowali za to Philipowi Kapleau. Rosi, jak tytułowaliśmy go jako jego uczniowie, choć osłabiony już chorobą Parkinsona i przykuty do krzesła, spoglądał rozpromieniony na każdą z pojawiających się przed nim osób, z radością przyjmując tę sposobność spotkania z kontynuatorami dzieła szerzenia nauk zen w USA.



Nie mam wątpliwości, że Rosi byłby uszczęśliwiony na wieść o tym nowym wcieleniu polskiego wydania „Trzech filarów zen”. Jako pierwszy nauczyciel Dharmy, który w 1975 roku przywiózł te nauki do Polski, wielkim podziwem i sympatią darzył pełną zaangażowania polską sanghę, która zaczęła się od owej chwili rozwijać pod jego opieką. Wspólnota ta, której nazwa nawiązuje do Bodhidharmy, uważanego za założyciela szkoły zen, prosperuje do dnia dzisiejszego.

W 1995 roku przypadł mi w udziale wielki zaszczyt kontynuowania rozpoczętej przez Philipa Kapleau pracy, polegającej na dostosowywaniu tych ponadczasowych nauk do kultury i mentalności współczesnych Polaków i Amerykanów. Od czasu, kiedy zaczęłam przyjeżdżać do Polski, obserwuję dokonujące się tu ogromne zmiany, a przecież ich przemożnych fal Polacy doświadczają niewątpliwie już od co najmniej trzydziestu lat. Po wyzwoleniu się z ciasnego uścisku komunizmu wielu ludzi zmaga się tu teraz z wyzwaniami konsumpcjonizmu. Dobrobyt materialny i otwierające się nowe możliwości niosą też ze sobą powszechne, głębokie poczucie niedostatku – niedostatku czasu, niedostatku pieniędzy, niedostatku wzajemnej bliskości i radości. W USA aż nazbyt dobrze zdajemy sobie już sprawę z tego, że konsumpcjonizm to potężna siła, podsycająca owo bolesne uczucie braku, a jednocześnie znajdująca w nim pożywkę.

Nic więc dziwnego, że tak wielu z nas, po obu stronach Atlantyku, zwraca się ku rozmaitym odmianom buddyzmu, którego zasadnicza nauka głosi, że w gruncie rzeczy niczego nam nie brakuje – że w najgłębszym sensie wszyscy już jesteśmy pełni i całkowici. Każdy, kto ma do tego wystarczającą motywację, znajdzie w tej książce inspirację i jasne, proste wskazówki, jak rozpocząć praktykę pomagającą samodzielnie przebudzić się ku tej cudownej prawdzie. Z wielką satysfakcją przyjmuję fakt, że „Trzy filary zen” są wreszcie znowu dostępne dla polskich czytelników.

Sensei Sunya Kjolhede
Windhorse Zen Community, Asheville, NC
Związek Buddystów Zen „Bodhidharma”, Warszawa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz